niedziela, 22 marca 2015

chlup do boju !

Dzisiaj wojownicy wódy leczą kaca. Uwielbiam mohito, jeszcze w tak bardzo zajebistym towarzystwie.
Pan Kawior <3

wtorek, 10 marca 2015

no boyfriend, no problem.

Jeszcze niecała godzinka i będę w drodze do Poznania. Cieszę się w sumie, mimo że czeka mnie wizyta u lekarza. Mam nadzieję, że wszystko okaże się być ok, i już nie będę musiała się przejmować na zapas, powie mi że jestem zupełnie normalna i wszystko działa jak należy...



Jak dobrze, że nie nadaję się do tych pojebów :D

poniedziałek, 9 marca 2015

będzie dobrze (:















Nie wiem co zrobiłam w życiu złego, że dla niektórych hobby to próba niszczenia mnie. Zastanawiam się nad tym i dalej nie rozumiem. Czy Tobie wstrętna parówo daje satysfakcję, kiedy u innego człowieka lecą łzy?
Czy jesteś do konca kurwa pozbawiony człowieczeństwa? Matka Cię napierdalała w dzieciństwie, i próbujesz teraz poniżać innych bo sam byłeś poniżany? Ty kurwa 24 letni dzieciaku, bez serca i najdrobniejszego kawałka mózgu, coś Ci powiem. Nie bez powodu napisałam PRÓBA. A wiesz dlaczego?
Bo takich śmieci jakim jesteś Ty można tylko olać ciepłym moczem, i robić dalej swoje. A ja wiem co mam robić, i szczerze? Za parę lat zgniotę cię na kwaśne jabłko. Samą swoją obecnością. A Ty nadal będziesz tylko małym gównem, które liże dupę to tu, to tam jak Ci wiatr zawieje. Sraj dalej w swoje gniazdo.  (:

_________________________________________________________________________________

Dzisiaj przyszła do mnie pani wiosna, ciepła i radosna i o ile się nie przeziębię zaraz to będę bardzo szczęśliwa, że jest. Uwielbiam wstawać rano, pić kawę w drodze do szkoły, odliczać dni do wakacji, uśmiechać się do ludzi. Jeszcze informacja o przenosinach z muzyczną, dostałam skrzydeł, mam siłę walczyć.
I mimo że przepłakałam dzisiaj cały dzień, dziękuję że nadszedł. 

SŁUCHAJCIE, MAM WAM COŚ BARDZO WAŻNEGO DO POWIEDZENIA, ZUPEŁNIE PROSTO OD SIEBIE:

BĘDZIE DOBRZE !


niedziela, 8 marca 2015

#nolove


Uwielbiam ten moment kiedy rozpuszczam koka po całym dniu, i moje włosy pachną jeszcze szamponem.
Uwielbiam miodowe piwo.
Kocham śpiewać.
Uwielbiam poranną kawę, z samym mlekiem bez cukru.
Ubóstwiam muzykę filmową.
Chciałabym kiedyś zobaczyć Nowy Jork.
I skoczyć ze spadochronu.
Chciałabym nigdy nie stracić mojej dziecięcej naiwności, umieć komuś zaufać.
Nie umiem.

Boję się.
Hej cześć siema.

Ostatnio skończyłam 19 lat. Za niecałe dwa miesiące kończę liceum. Powoli przechodzę w nowy etap w moim życiu. W sumie to po dzisiejszym skręca mnie ze stresu, boję się tego okrutnie. Dochodzę do takiego momentu na drodze życia, gdzie mam dwa rozwidlenia. I totalnie nie wiem co mam zrobić..

I tak miotam się, odbijam od jednej do drugiej ściany. Jeszcze teraz kiedy mam takiego kaca wszystko mnie przeraża. Zawalił mi się grunt pod nogami, muszę na nowo zacząć żyć. I to bez Ciebie. Nie wiem ile jeszcze przepłaczę nocy, nie wiem czy jeszcze komuś zaufam. 3 lata z życia zostały pozbawione jakiegokolwiek sensu.. rozrywa mi się serce.

***
A z przyjemniejszych rzeczy - poszliśmy dzisiaj na obiad, taki rodzinny, i spacer, w końcu wszyscy w czwórkę. I było naprawdę miło. Bardzo gorąco polecam- Złoty Dorsz z drugiej strony Pod Tytułem.
Zaraz lece na korki z matmy, funkcje kurwa a ja zasypiam na stojąco :(




sobota, 21 lutego 2015

za oknem minus pięć.

chyba czas powiedzieć sobie "do widzenia", tak raz na zawsze bez powrotów. Bez łez, bez obwiniania się o wszystko. Chciałam stąd wyjechać, tak bardzo chciałam się stąd wydostać. I znów wszystko jak krew w piach. A może by tak jebać to wszystko w pizdu, zarobić na bilet w jedną stronę chuj wie gdzie, zmienić nazwisko, numer telefonu i już nigdy tutaj nie wrócić?





poniedziałek, 16 lutego 2015

let her go.



Nadal mam niedowład lewej ręki, chyba wcale nie jest lepiej. :( Tak się kończą sobotnie dzikie party.
Dopiero pierwszy poniedziałek ferii, a ja już czuję jakby się kończyły-czy to ten zajebisty natłok nauki? Zabrałam się juz trochę za ferdydurke, ale że poźno wstałam, to dopiero teraz doprowadzam się do normalnego stanu. Jeszcze tylko makijaż i jakoś to będzie. 

Miałam taki rozpierdol wewnętrzny, ale już mi przeszło. Podjęłam decyzję z której jestem bardzo dumna. I trzymajcie za mnie mocno kciuki żeby się udało. Jeszcze tylko parę miesięcy, wszystko się wyjaśni, może jeszcze w tym roku będę mogła spojrzeć na to wszystko z dystansu.. bardzo bym chciała.

Nigdy nie zrozumiem ludzi którzy sami srają w swoje gniazdo, naprawdę..


sobota, 7 lutego 2015

spojrzymy sobie w oczy.





 To uczucie kiedy możesz iść na imprezę, ze świadomością że następnego dnia rano nie masz pracy. :)
bezcenne.

Szkoda tylko że tak bardzo nie wiem co mam ze sobą zrobić po maturze, że właśnie teraz kiedy się nad tym wszystkim zastanawiam, to tu się jebie. Moja miłość do Piły jest trudna, od zawsze była. I dzięki paru osobom jest jeszcze trudniejsza. A ja nie chcę tu zgnić i przesiąknąć tym dziadostwem. Nie wiem już nic.







sobota, 31 stycznia 2015

outside.















 Za dużo stresu, za dużo emocji, za dużo łez. Ten rok szkolny mnie tak wkurwia, sytuacje, jedno wielkie G.
Pragnę się od tego odciąć raz na zawsze.Od tych ludzi którzy widzą moje słabości, czuje się taka naga, bezbronna, tak niedojrzała do życia. Nawet nie specjalnie pociesza mnie fakt ze odzyskałam wolne weekendy, ilość materiału którą jestem w plecy i czas jaki mi został do tego żeby to ogarnąć -to graniczy z  cudem. Tyle złości, żalu i smutku się we mnie kumuluje, każda sytuacja najdrobniejsza wyprowadza z równowagi. Nie wiem jak jeszcze hamuje to w sobie, boje się że nie wytrzymam...

Chyba za długo próbowałam się oszukiwać, że wszystko można pogodzić, że tak można żyć.
Nie można.

"Sapere aude" Horacy (:

sobota, 10 stycznia 2015

human after all





Nory rok, nowe plany. Moje najważniejsze postanowienie powoli zostają wprowadzone w życie.
No i nowa praca :D
jest lepiej.