sobota, 11 lutego 2012

Biegnij ze mną w noc i pod wiatr

Czuję się dziwnie. Nie chcę już siedzieć w domu :<
Wieczór z superkolacją, chipsami, kompem i Pidżamą Porno.



Babcia.

wtorek, 7 lutego 2012

tomorrow, today, now.


Miałam tu dodać jakieś głębsze przemyślenia, ale kurwa nie wyszło.

Nasze usta z tortu tortury wiśnieją ranem od zacałowania.


Jest plan na tekst *.*
Ale pewnie się nie podzielę z wami efektami, no trudno. Tydzień w domu? LOOOOOOL. Ale jak już trzeba to trzeba.. dawno chora zresztą nie byłam..

poniedziałek, 6 lutego 2012

mam wycięte na czole od chwili poczęcia..



W tym tygodniu odpadają wszystkie próby, nasze, folków, i... drugie nasze. Jakoś tak bez nazw ciężko.
Jutro do rodzinnego, matma przepada ( tak, tak...strasznie mi przykro) ;P
 Ale gardło trzeba leczyć bo to nie jest śmieszne.


 

Szkoła szkoła szkoła, ja jebie xd


 PS. Zbieramy rezerwacje biletów na STRACHY NA LACHY, komu zależy żeby dostać się na koncert dzwoni pod 725 829 702 :D
Ew. załatwię plakaciątko.

sobota, 4 lutego 2012

C:



Dzisiaj zapowiada się pracowity dzień, trzeba ogarnąć fizykę i historię do końca.. O jezusie *.* już mi ręce opadają, ale nie damy się co nie?  Zawsze dajemy.
Boże, pół punkta i miałabym piątkę z chemii, ale za to piąteczka z biologi piękna wpadnie, i z religii plusik, czyli źle nie jest :) Śnieg pada, a mnie jest zimno na samą myśl, że muszę wyjść z domu :<

No ale nic, za tydzień o tej porze mamy już ferie, ciesze się na odpoczynek.

czwartek, 2 lutego 2012



Tak, chwalę sie tym na lewo i prawo.
Ale jestem w tak zajebistymmegaszoku.
Wy też byście byli ;)
i to nie tylko spowodowane zdjęciem.



yeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaahhhhhh !

poniedziałek, 30 stycznia 2012

wierzba.

Oto proszę państwa krótka przerwa w nauce.  Zmieniłam po pół roku wygląd bloggera na ten bardziej nowoczesny, i jakoś mi dziwnie z tym faktem, ale mniejsza bo nie o to chodzi. ;)
Nie wiem co się ze mną stało. Zima dopiero się rozkręca, a mnie właśnie minęły chandry. Toż to do wiosny jeszcze dwa miesiące, a mnie się zachciało żyć. Tak, jak nie chciało się dawno. Zapragnęłam być bardziej zajebista niż jestem, dlatego sugeruję: weźcie okulary przeciwsłoneczne i balsamy, bo spalicie się w moim blasku :D

"Pójdę specjalnie na studia medyczne, stracę pięć lat życia, żeby potem zrobić sobie specjalizację psychiatryczną, i kurwa wyleczę was wszystkich"
Prorocze sny? ;))

Wierzba ogarnięta, Maryśka prawie że. co z trzecim?