niedziela, 26 kwietnia 2015

Jack Daniel.



prawilne mordeczki 2/6 wojowników :p


































I w końcu jest tak ciepło, że można pić nad rzeką do 3 rano :) fantastycznie !
dzisiaj niedziela dzień cwela, a ja muszę powoli zacząć moje przygotowania na Poznań, bo w sumie wyszło na to że będę tam tydzień :O Mam wrażenie że się z tym wszystkim nie zabiorę.
Jeszcze zakupy, pranie, porządki.. Obym tylko czegoś nie zapomniała :p

czas kupić nowe rolki. <3

sobota, 25 kwietnia 2015

hold back the river, let me look in your eyes





Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak bardzo mieszane mam uczucia po tym tygodniu. Z jednej strony niesamowicie się cieszę że mam w końcu ten papier, najgorszy rok szkolny w moim życiu dobiegł końca. Patrząc na to świadectwo czułam ulgę, jakby kamień spadł mi z serca, lżejsza o 30 kilogramów.
Jednocześnie ostatni raz stanęłam jako uczennica pilskiej Nafty. Cały czas czuję się niedojrzała do życia, a wchodzę w jego dorosły etap. Już raz tam byłam, i nie chcę. Najnormalniej w świecie się boję, zbyt wielu rzeczy nie wiem. Dochodzi do tego stres. Nawet alkohol nie sprawia mi chwilowego poczucia luzu. I co, tak ma być już zawsze? Już zawsze ma mi towarzyszyć to wiercenie w brzuchu? Nie chcę, nie teraz.

Wiejskie imprezy to jest najlepsze co człowieka może spotkać. Najszczególniej z taką ekipą jak w Sokołowie. Wyjątkowo nie mam kaca, spałam jakieś 3,5 h a nie czuję się specjalnie zmęczona. Dumnie reprezentowałam WOJOWNIKÓW WÓDY. I lubię whiskey, i gyros. :p

wtorek, 21 kwietnia 2015

na wróble.



Nie damy się zaślepić pozorami szczęścia.


Mam to zaświadczenie, trzymam je w łapie, i zastanawiam. I coraz więcej myślę, i jeszcze więcej nie wiem. 
Jestem ostatnio tak kurewsko zmęczona, nie wiem od czego, juz nie ogarniam. Po prostu po przyjsciu ze szkoły padam na łóżko i przez 3 h nie mogę się podnieść. Właśnie teraz.


"Spać, przespać rok, siedem lat"

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

another love.




Ostatni taki poniedziałek w Nafcie, ostatnie takie chwile razem w szkole. Z jednej strony niesamowita ulga, z drugiej-jest mi jakoś wewnętrznie smutno. Cieszę się, że z niektórymi nie będę musiała się już nawzajem oglądać, że Szefowa też przestanie mieć wpływ na moje życie. A z drugiej drogi rozchodzą się nie tylko z ludźmi których nie znoszę, ale też tych których uwielbiam. Ostatnie 3 dni.

Nie powstrzymam łez.

niedziela, 19 kwietnia 2015

Warsaw.














Nie lubię powrotów do rzeczywistości, to jak skok na główkę do wiadra z wodą.
Było przecudownie i wiem że chcę tam wrócić jak najszybciej, mimo tego że czasem trochę się mijamy.
Przynajmniej wiem, że nie jestem betonowym klockiem, i mam jeszcze jakieś uczucia. I kocham.
Warszawa to miasto w którym świat się zupełnie inaczej kręci. I to mi się niesamowicie podoba, i mogę się temu zdecydowanie poddać. Chyba jestem gotowa.


:)

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

harder than you think.

























No i jest zaaaaaaaaaaaaaaaaajebiście, dzisiaj szybko bo naprawdę czas ucieka :(
W końcu rozliczyłam PIT, mój pierwszy, ale już mnie to wkurwia.

Jeszcze dwa dni, i jadę do mojego przyszłego domku :) JARAM SIĘ MAX.
Tyle emocji, a tu polski wzywa. Buziaki słodziaki.











sobota, 11 kwietnia 2015

a jeśli.








No i tak kolejny najebany piątek za mną, bardzo słoneczny ciepły i wiosenny. I mimo że dzisiaj mam kaca, w głowie mi szumi, bolą mnie plecy i znowu się nie wyspałam jestem tak szczęśliwa że aż nie wiem jakich słów użyć, żeby to wyrazić. Cieszę się strasznie że jednak mogłam być wczoraj w Złotowie, zobaczyć Crunch, Alians i Inri- zdałam sobie sprawę że mam naprawdę fajnych znajomych w tym mieście i zawsze będę miała do kogo się odezwać kiedy tu będę wracać.

<3

środa, 8 kwietnia 2015

"Kochana byłaś,




byłaś niewidzialna przez lata"


porządek w sercu już mam, w głowie jeszcze większy.
mam ochotę wykrzyczeć całemu światu jaki jest cudowny.
dzisiaj bardzo luźny dzień w szkole, jutro zaliczenia dwa, w piątek też. i zostaje tylko polski.
za tydzień Warszawa, potem Poznań..
chyba wypadałoby wcisnąć gdzieś jeszcze Szczecin. ;d


"Chętnie zniknęłabym







Na miesiąc lub na rok
Rozdałabym to co mam
Bo powiedz co
Z tego mienia mam
Nie pamiętam jak to jest
Mieć na cokolwiek czas
Mieć czas
Chcę wyhamować
Wyhamować "



Zjadłam dziś najlepszą pizzę w swoim życiu, dowiedziałam się kilku rzeczy o sobie, teraz nie mogę zasnąć.
Ostatnie 16 dni.



żurawie origami.