poniedziałek, 3 listopada 2014

3.5 h drzemki, i czuję się jakbym była innym człowiekiem. 
tylko ze jest 19 i jeszcze caaaaaaaaała młoda polska przede mną.

I jeszcze jutro nocka w pracy,  robi się zajebiscie ciekawie.

środa, 29 października 2014

"czekam na wiatr co rozgoni, ciemne skłębione zasłony





...stanę wtedy na raz, ze słońcem twarzą w twarz"


Odporność mi siada, jak nie jedno to drugie. Wkurwia mnie to już.

I mimo że nie chce mi się nawet patrzeć na podręcznik od chemii, to jest mi jakoś lżej, od kiedy uświadomiłam sobie jak bardzo jebnęłam się z profilem w liceum. Nie będę lekarzem, pielęgniarką też nie. I może zawsze będę biedna, ale za to kurewsko szczęśliwa robiąc to co kocham. 


Forever together ! ♥♥♥


środa, 22 października 2014

'Obiecała że zabierze go do nieba


że odkryje mu niezbadany ląd
obiecała że właśnie dziś
zabierze go daleko stąd'


Zmęczony kurczaczek. Stęskniony.
Zły.


poniedziałek, 20 października 2014

Jak sobie pomyślę, ile zapierdalam ostatni czas, a ile jeszcze zostało mi do soboty, to mnie kurwica strzela.
Nie mam czasu wyzdrowieć, nie mam czasu się uczyć, chujowy tydzień przede mną, a jedyne na co mam siłę, to położyć się spać. Stres rośnie w takim tempie, że robi mi się słabo. : C


środa, 15 października 2014

.

Jak już myślałam, że gorzej być nie może, to się okazało że jednak może.

Znowu chora, pozbawiona wolnego weekendu. Już czekam na te spojrzenia nauczycieli po powrocie do szkoły. Co mam powiedzieć? Że nie będziecie mnie uczyć życia? Serio, chciałabym mieć tylko maturę na głowie..


Obawiam się tylko, że jedno ukłucie szpilą w moją stronę, i wybuchnę..

piątek, 19 września 2014

Idziemy w noc.





Zginę z rąk profesorki, jak tylko mnie zobaczy, w sumie nie dziwię się wcale bo zasłużyłam. Paracetamolem już rzygam, mózg mi rozwala od monitora, próbuję jakoś zabić ten czas i słabo mi idzie. Nienawidzę być chora, dobrze że zostałam obdarzona super odpornością i tak rzadko mi się to zdarza.



'Jutro, znikniemy może tak jak znikł w popiołach 

Nasz czteropiętrowy dom
Zamiast go opłakiwać, 
Serce mocno ciągnie nas w warszawską noc'

środa, 17 września 2014

:D

Właściwie wszystko już wiem, wszystko się zgadza, więc jeśli macie ochotę na kawę, w dodatku zrobioną przeze mnie to zapraszam :) 

piątek, 12 września 2014

wciąż bardziej obcy.

Jedna decyzja mniej do podjęcia spowodowała, że zszedł ze mnie jakiś ciężar, coś puściło. I choćby nie wiem jak bardzo jeszcze będę się męczyć, to nikt i nic mnie nie zniszczy-tego jestem bardziej jak pewna. Wybudowałam sobie mur, którego nie zniszczy nawet wasz egoizm, zazdrość, ani brak szacunku- dam radę wam wszystkim. Zdecydowanie.

No a w przyszłym tygodniu dodatkowo zaczynam szkolenie - to będzie intensywny rok. (;


niedziela, 7 września 2014

Break the ice.



Dobrze że ta cała klasa maturalna się już zaczęła, jestem spokojniejsza o wiele. Parę godzin odeszło, plan przyjemny, w muzycznej też się milusio zrobiło. Od razu humor mi się poprawił, praca się zgadza, uśmiech jest tam gdzie powinien. Tylko dzisiaj trochę nie wyspałam się, trochę mi się nie chce jutro wstawać z rana.. to takie typowe.



Chyba jednak faktycznie jesteśmy na siebie skazani (;

niedziela, 31 sierpnia 2014

One thing





Ostatni tydzień był tak cudowny, jak powinny być całe te wakacje.
Może nie ma innego wyjścia.
Może właśnie tak powinno być.