Jest plan na tekst *.*
Ale pewnie się nie podzielę z wami efektami, no trudno. Tydzień w domu? LOOOOOOL. Ale jak już trzeba to trzeba.. dawno chora zresztą nie byłam..
W tym tygodniu odpadają wszystkie próby, nasze, folków, i... drugie nasze. Jakoś tak bez nazw ciężko.
Jutro do rodzinnego, matma przepada ( tak, tak...strasznie mi przykro) ;P
Ale gardło trzeba leczyć bo to nie jest śmieszne.
Szkoła szkoła szkoła, ja jebie xd
PS. Zbieramy rezerwacje biletów na STRACHY NA LACHY, komu zależy żeby dostać się na koncert dzwonipod 725 829 702 :D
Dzisiaj zapowiada się pracowity dzień, trzeba ogarnąć fizykę i historię do końca.. O jezusie *.* już mi ręce opadają, ale nie damy się co nie? Zawsze dajemy.
Boże, pół punkta i miałabym piątkę z chemii, ale za to piąteczka z biologi piękna wpadnie, i z religii plusik, czyli źle nie jest :) Śnieg pada, a mnie jest zimno na samą myśl, że muszę wyjść z domu :<
No ale nic, za tydzień o tej porze mamy już ferie, ciesze się na odpoczynek.