sobota, 9 marca 2013

birthday part II

Wczorajszy wieczór był zajebisty, spędziłam miło czas w gronie moich cudownych koleżanek, dostałam super prezent którego się w sumie nie spodziewałam :) rozmowy o facetach, ciuchach, tatuażach te sprawy- tego mi było trzeba.
Szkoda tylko że dzisiaj z powodu moralnego kaca taka sobota dla odmiany.
Btw. Występ przed dyrkiem i jego świtą urodził nowe pomysły. będzie się działo w tej szkole za naszych czasow, oj bedzie :)

A tak poza tym to jestem chujowym człowiekiem, pozdrawiam. :)

czwartek, 7 marca 2013

Pumped up kicks.

- Wiecie dziewczyny, do dzisiaj na Dzień Kobiet miał wystąpić  nasz uczeń, saksofonista, ale oddał sprzęt do przeglądu, może zagrałybyście z dziewczynami kilka piosenek?
- eeeee, mleko?

Jedna próba, mały mindfuck, właściwie to sama nie wiem jak nam pójdzie.
w sumie to gardło nie boli aż tak bardzo, ale jutrzejszy powrót zimy może wszystko zmienić...

hehe, nowa szkoła a tu znów to samo :p


wtorek, 5 marca 2013

Birthday :)
















Dzisiejszy dzień przerósł moje oczekiwania. Pogoda była cudowna, świeciło słońce, nie było żadnych nieprzyjemnych sytuacji w szkole, wiele uśmiechów, cudownie trafionych życzeń, słodyczy, dużo miłości,
 polały się nawet łzy wzruszenia :) Dziękuję że mogłam ten dzień spędzić przyjemnie, dziękuję za pierwsze od bardzo długiego czasu urodziny z których chciałabym zapamiętać każdą chwilę, zupełnie każdą.
Dziękuję mojej siostrze, za to, że znów mnie zaskoczyła swoją inwencją twórczą, że dała mi coś czego nikt nie ma :) że pozwoliła mi znów poczuć się kimś zupełnie wyjątkowym i jedynym w swoim rodzaju :)
Dziękuję również mojemu Ukochanemu za tą przepiękną chwilę wzruszenia, za cudowne popołudnie we dwoje, za to że jest ze mną i że mimo że nie jestem ideałem patrzy na mnie za każdym razem tak samo.
Że kocha mnie, i zawsze jest obok, mimo że jestem małym potworkiem, i musi się na mnie wkurzać :p

Chciałabym jeszcze raz podziękować wszystkim za życzenia, za telefony, za każde '100 lat' na facebooku, za każdy uśmiech który był dla mnie, za wszystko co uczyniło dzień 5 marca 2013 roku najpiękniejszym dniem w roku.

 szklanki w oczach :)

poniedziałek, 4 marca 2013

I want you.

Chyba za długo próbuję siebie oszukiwać. Stanowczo zbyt długo to trwa. Nie wiem, jak do tego doprowadziłam, kiedy to się stało,  nic nie wiem. Nie ogarniam kompletnie tego co sie dzieje wokół mnie, ze skrajności w skrajność, to jest takie niebezpieczne, tak bardzo chore, tak nienormalne.. Tak bardzo chcę odnaleźć równowagę, tak bardzo chcę sie czuć bezpiecznie, po prostu, bez zbędnego pierdolenia. Czuć spokój, bez obaw że znów coś się spierdoli w pizdu. Że znów nie wytrzymam, ze emocje wezmą górę, że nie będę umiała się zachować..

W tym momencie na nic już nie liczę, jutro pewnie będzie chujowo jak co roku. Tym razem przeze mnie.

niedziela, 3 marca 2013

lubię ten stan.

Druga próba w tym tyg za mną, Misiak mnie kocha, jest niedziela, i ogólnie wszystko zajebiście.
Niedługo kolejnych zmian czas. Chce mi sie płakać, ale nie mam wyjścia. I nie chodzi wcale o fakt, iż w przyszłym tygodniu kończę 17 lat. Błagam, żeby to nie trwało tak długo.
Teraz czas na energy drinka, naukę na fizykę, i nockę z Makbetem.
No i boli mnie gardełko :(

Wut?


Dziękuje, dobranoc. :)

piątek, 1 marca 2013

Nasze nogi są jak z gumy.

Historia zaliczona, bardzo mnie ten fakt raduje, wos tak samo, wieczorne siedzenie się opłaciło :) Wczorajsza misja na pekapie również, czuję , jak otula mnie błogi spokój. Chyba zaraz zasnę jak się nie podniosę z krzesła.

Jestem z siebie dumna, dałam radę, to i z innymi rzeczami tez sobie poradzę ;)