poniedziałek, 8 sierpnia 2011
panna zuzanna o !
Grzywka na bok, to coś czego zdecydowanie teraz chcę. Mam w dupce dużego lenia, który nie chce mnie opuścić, zaraz będę walczyć sama ze sobą ;D Muszę, muszę, MUUUUUSZĘ wziąć się w garść !
niedziela, 7 sierpnia 2011
Bring me the horizon.
Nie wiem czemu jakoś uwielbiam blogspota, serio ;D Obiecałam długą notkę, więc mam nadzieje uda mi się taką stworzyć :D
Chciałabym już się móc pobawić w te dready, zarobić na aparat.. Ale w sumie nie wiem, czy nie lepiej na razie kupić cyfrówki zwykłej, jak widać powyżej zdjęcia wychodzą fajne, a kosztuje znacznie mniej jak lustrzanka, i ma możliwość nagrywania filmów w HD. Lustrzankę, hmm kiedyś sobie kupię, ale jak mam zacząć działać to chyba to lepsza opcja. Poza tym- trzeba powoli szykować książki do szkoły. Kurwa. przypomniały mi się te nieszczęsne książki które kurzą się na mojej półce już pół roku, a od tygodnia usiłuję je przedłużyć i zapominam, chyba czas je oddać. O tak, ten temat spędza mi sen z powiek.
Dzisiaj idziemy na PKP z córką. A potem wysłucham jej wszystkich problemów. I nic się nie zmieni, bo jak pomóc komuś w takiej chwili? W ogóle można jakoś? Od tego nie ucieknie, a jej rodziciele nie specjalnie starają się pomóc, nie ma to jak spaprać życie dziecku z własnego egoizmu. Naprawdę, czasem szkoda słów na to wszystko. Ogólnie, ostatnio podoba mi się emo muzyka szczerze polecam :
Mój mózg się przegrzewa, a powieki cierpią do zapachu cebuli unoszącego się w powietrzu. Miłego dnia wszystkim.
Chciałabym już się móc pobawić w te dready, zarobić na aparat.. Ale w sumie nie wiem, czy nie lepiej na razie kupić cyfrówki zwykłej, jak widać powyżej zdjęcia wychodzą fajne, a kosztuje znacznie mniej jak lustrzanka, i ma możliwość nagrywania filmów w HD. Lustrzankę, hmm kiedyś sobie kupię, ale jak mam zacząć działać to chyba to lepsza opcja. Poza tym- trzeba powoli szykować książki do szkoły. Kurwa. przypomniały mi się te nieszczęsne książki które kurzą się na mojej półce już pół roku, a od tygodnia usiłuję je przedłużyć i zapominam, chyba czas je oddać. O tak, ten temat spędza mi sen z powiek.
Dzisiaj idziemy na PKP z córką. A potem wysłucham jej wszystkich problemów. I nic się nie zmieni, bo jak pomóc komuś w takiej chwili? W ogóle można jakoś? Od tego nie ucieknie, a jej rodziciele nie specjalnie starają się pomóc, nie ma to jak spaprać życie dziecku z własnego egoizmu. Naprawdę, czasem szkoda słów na to wszystko. Ogólnie, ostatnio podoba mi się emo muzyka szczerze polecam :
http://www.youtube.com/watch?v=E_Vez_aKIyI&ob=av3n
czwartek, 4 sierpnia 2011
Patrz na mnie !
Dzień wczorajszy, zaliczony do udanych, chociaż nie całkiem. Ale - zarobiłyśmy 70 dych na grilla, 20 zeta już wydałyśmy, a więc jak tak dalej pójdzie.. A z resztą. Poznałyśmy z Paulą Michała, ale mówią na niego Dusiołek. Założył Świat Czarownic, grywał w pidżamie porno, strachach na lachy, INRI, i tam jeszcze jakies wymieniał ale juz nie pamiętam. Opowiadał nam o swoim życiu trochę, zakręcony typ. A teraz śpi na wagonach z prostytutką o imieniu Ula. "No, punk rock kurwa"
"Znacie Kaśkę Nosowską? Nie? To wam powiem, że hmm no bez urazy, ale pojebana jest. Kiedyś na ich próbie stanęła sobie przed mikrofonem, ręce oparte na biodrach, z jakąś skwaszoną miną, gapi sie i nagle wrzeszczy 'nie KURWA, ŚPIEWAĆ NIE BĘDE, CHUJ wam wszytskim w dupe!' No, mówiłem, że pojebana" :)
Ja tam panią Nosowską kocham <3
"Znacie Kaśkę Nosowską? Nie? To wam powiem, że hmm no bez urazy, ale pojebana jest. Kiedyś na ich próbie stanęła sobie przed mikrofonem, ręce oparte na biodrach, z jakąś skwaszoną miną, gapi sie i nagle wrzeszczy 'nie KURWA, ŚPIEWAĆ NIE BĘDE, CHUJ wam wszytskim w dupe!' No, mówiłem, że pojebana" :)
Ja tam panią Nosowską kocham <3
wtorek, 2 sierpnia 2011
Absolutnie nic
Tak z dzisiaj, piękny dzień. Zaliczony pkp, oj serce me się raduje :) Poznałam jakiegoś typa, zmierzającego na woodstock, oraz- 'grupę raperów' ;p Miło. Potem oczywiście dopieściłam się sałatką i snack wrapem z macdonalda, powrót do domu. +2 odcinki housa. :D Nio.
poniedziałek, 25 lipca 2011
sobota, 23 lipca 2011
wtorek, 19 lipca 2011
piątek, 15 lipca 2011
Z is dead.
Nie wiem kurwa co zrobić ze swoim życiem i sobą samą.
Miałam pisać teksty do piosenek, zbierać kasę na aparat, codziennie trenować na basie, i z pomocą samej siebie już teraz jestem pewna, ze mi nic nie wyjdzie. Zawsze się kończy na gadaniu. A teraz tylko siedzę przed kompem, i śpię. I skończę na kasie w Tesco. Będę nudnym człowiekiem, który będzie pił tanie piwo, i każdy wieczór spędzi przed tv. I co z tego, ze mi się to nie uśmiecha, skoro i tak nic z tym nie zrobię? Po co to piszę, skoro i tak to jest nadal tylko gadanie? Zero działania? ...
Odczuwam brak motywacji.
Subskrybuj:
Posty (Atom)













