poniedziałek, 11 maja 2015

niedziela, 10 maja 2015

and I just want you to know












 Kolejny przecudowny weekend za mną. Uwielbiam takie dni jak teraz, wakacje, drobne przygotowania do ustnych, i te wolne wieczory które spędzam z przyjaciółmi na piciu piwa. 

REDUKCJA I ZAPIERDALAMY :D

wtorek, 5 maja 2015

niewidzialna


Nie była taka matma straszna. Cieszę się niesamowicie, no kamień mi z serca spadł. Jutro angielski caaaały dzień, będę wymęczona niesamowicie, ale najważniejsze że już bez stresu. 



"Kochana byłaś, niewidzialna przez lata" 
w sercu pustka

poniedziałek, 4 maja 2015

Breath.




Ponoć Wokulski dzisiaj wielu osobom uratował dupę. Moją uratowała Elizabeth Bishop, i mimo że wiele osób złapało się za głowę kiedy im o tym powiedziałam-jakoś mnie to nie obeszło. Sprawdziłam już wyniki, i szczerze zajebisty spokój mnie ogarnął. Gorzej będzie jutro na matmie. Ale oddycham głęboko, słucham muzyki i nastawiam się jak najbardziej pozytywnie. Załatwiłam dzisiaj kilka urzędowych spraw, wyświetliło mi się znowu prawo jazdy. I od czerwca zaczynam. Jutro jadę zrobić kolejny rentgen ząbków, może od razu załatwię badania. Będzie dobrze, musi być.

Już mi jakoś lepiej. (:

niedziela, 3 maja 2015

"nie martw się proszę


wszystko skończy się
prędzej i mocniej
odwaga zabija mnie
nic się nie stało
przecież dobrze wiesz
oddałem wszystko, żeby wszystko mieć"

Mam kryzys w chuj. Racjonalne myślenie mi nie pomaga. Nawet jeśli wiem że wystarczy poczekać, zacisnąć ząbki aż puści.. Tak, ja wiem i rozumiem-musi być gorzej żeby mogło być lepiej. Muszę to przejść żebym mogła być w końcu szczęśliwa. Tylko ile to jeszcze potrwa...?


przytul mnie.
:(



PS. Szatan to dwie trzecie :D

sobota, 2 maja 2015

I wanna scream and shout.












Powroty do rzeczywistości zawsze są nieco depresyjne.
Ale wyjątkowo jakoś nie chce mi się wyć, bo teraz kiedy skończyłam szkołę wszystko wydaje się jakieś prostsze. 
Za mną naprawdę cudowny tydzień spędzony w Poznaniu.
I mimo tego szpitala, jestem naprawdę szczęśliwa, że mogłam tam być.

********************


Coraz częściej dopadają mnie myśli, których bardzo nie chciałam a które ciągle siedzą mi z tyłu w głowie.
To nie jest tak, że jestem zupełnie wolna, że czuję się wyzwolona.
Ciągle mam tą blokadę, coś czego nie przekroczę.

I miliard pytań, dlaczego Ty.
Boję się w chuj.
I nie zapcham tej dziury kurwa.

~2 dni i matura~

czwartek, 30 kwietnia 2015

.







Wróciłaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaam. :) Pierwszy pobyt w szpitalu zaliczony, i z tego co już zdąrzyłam ogarnąć na pewno nie ostatni. Ale chuj tam. Jakoś to będzie. Mam zajebistą opiekę, więc musi być ok.

W Poznaniu dzisiaj świeci słoneczko, więc jeszcze tylko kilka zadań z matmy i czas na grilla !

niedziela, 26 kwietnia 2015

Jack Daniel.



prawilne mordeczki 2/6 wojowników :p


































I w końcu jest tak ciepło, że można pić nad rzeką do 3 rano :) fantastycznie !
dzisiaj niedziela dzień cwela, a ja muszę powoli zacząć moje przygotowania na Poznań, bo w sumie wyszło na to że będę tam tydzień :O Mam wrażenie że się z tym wszystkim nie zabiorę.
Jeszcze zakupy, pranie, porządki.. Obym tylko czegoś nie zapomniała :p

czas kupić nowe rolki. <3

sobota, 25 kwietnia 2015

hold back the river, let me look in your eyes





Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak bardzo mieszane mam uczucia po tym tygodniu. Z jednej strony niesamowicie się cieszę że mam w końcu ten papier, najgorszy rok szkolny w moim życiu dobiegł końca. Patrząc na to świadectwo czułam ulgę, jakby kamień spadł mi z serca, lżejsza o 30 kilogramów.
Jednocześnie ostatni raz stanęłam jako uczennica pilskiej Nafty. Cały czas czuję się niedojrzała do życia, a wchodzę w jego dorosły etap. Już raz tam byłam, i nie chcę. Najnormalniej w świecie się boję, zbyt wielu rzeczy nie wiem. Dochodzi do tego stres. Nawet alkohol nie sprawia mi chwilowego poczucia luzu. I co, tak ma być już zawsze? Już zawsze ma mi towarzyszyć to wiercenie w brzuchu? Nie chcę, nie teraz.

Wiejskie imprezy to jest najlepsze co człowieka może spotkać. Najszczególniej z taką ekipą jak w Sokołowie. Wyjątkowo nie mam kaca, spałam jakieś 3,5 h a nie czuję się specjalnie zmęczona. Dumnie reprezentowałam WOJOWNIKÓW WÓDY. I lubię whiskey, i gyros. :p