sobota, 11 kwietnia 2015

a jeśli.








No i tak kolejny najebany piątek za mną, bardzo słoneczny ciepły i wiosenny. I mimo że dzisiaj mam kaca, w głowie mi szumi, bolą mnie plecy i znowu się nie wyspałam jestem tak szczęśliwa że aż nie wiem jakich słów użyć, żeby to wyrazić. Cieszę się strasznie że jednak mogłam być wczoraj w Złotowie, zobaczyć Crunch, Alians i Inri- zdałam sobie sprawę że mam naprawdę fajnych znajomych w tym mieście i zawsze będę miała do kogo się odezwać kiedy tu będę wracać.

<3

środa, 8 kwietnia 2015

"Kochana byłaś,




byłaś niewidzialna przez lata"


porządek w sercu już mam, w głowie jeszcze większy.
mam ochotę wykrzyczeć całemu światu jaki jest cudowny.
dzisiaj bardzo luźny dzień w szkole, jutro zaliczenia dwa, w piątek też. i zostaje tylko polski.
za tydzień Warszawa, potem Poznań..
chyba wypadałoby wcisnąć gdzieś jeszcze Szczecin. ;d


"Chętnie zniknęłabym







Na miesiąc lub na rok
Rozdałabym to co mam
Bo powiedz co
Z tego mienia mam
Nie pamiętam jak to jest
Mieć na cokolwiek czas
Mieć czas
Chcę wyhamować
Wyhamować "



Zjadłam dziś najlepszą pizzę w swoim życiu, dowiedziałam się kilku rzeczy o sobie, teraz nie mogę zasnąć.
Ostatnie 16 dni.



żurawie origami.

wtorek, 7 kwietnia 2015

hello, morning world !




Wstałam szczęśliwa, wyspana, miałam tak przepiękny sen. Uwielbiam budzić się kiedy wschodzi słońce. Czuję się jakbym była na nowo zakochana, a przecież nikogo wokół mnie nie ma. Ekscytacja, radość, uśmiech mnie nie opuszcza. To jest naprawdę niesamowite uczucie. Rośnie we mnie siła.


Nigdy więcej nie stracę czasu na ludzi którzy na mnie nie zasługują

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Na końcu i na początku jest samotność.









To co się wokół mnie ostatnio dzieje jest jakimś mega pozytywnym zaskoczeniem. Na całe szczęście odzyskałam dobry humor i z każdym dniem okazuje się że jednak mogę bez Ciebie żyć. To jest niesamowicie ekscytujące, czuję że wracam na właściwy tor życia i nabieram tempa. Mam wrażenie, jakbym przespała ostatnie 5 lat, może tkwiła w stanie hibernacji- powoli odkrywam piękno tego świata na nowo. I jest mi z tym niesamowicie dobrze. Nasza cudowna grupa wojowników wódy to jest kolejny dowód na to, że wokół mnie jest tak naprawdę wielu niesamowitych ludzi, mam wrażenie jakbyśmy się znali od dawna. 
Jestem szczęśliwa. :)






czwartek, 2 kwietnia 2015

Są dni, kiedy mówię dość.













Piszę do was zmarznięta do szpiku kości. Dzisiejszy dzień był całkowicie zapełniony, jestem już trochę zmęczona, potrzebuję chwili relaksu. Z radością schowałam się pod kołdrę, odpaliłam mój internetowy pamiętnik i jestem. I mimo że powinnam być z siebie niesamowicie dumna, że znowu dałam radę, dopada mnie smutek. Nie wiem czy to wina tek okropnej pogody, choroby, czy najnormalniej w świecie poczucie pustki w sercu. Pustki po osobie która trzy lata temu wywróciła moje życie do góry nogami, a teraz jest już w nim nieobecna. 

To jest tak, że między dwojgiem ludzi nawet największe uczucie to nie wszystko. A jeśli ludzie nawzajem się niszczą, mamy prawo mówić w ogóle o miłości? Okropna przewaga rozumu nad sercem.. 
I mimo że wiem, ze tym razem się już nie złamię i doprowadzę to do końca-jest mi smutno. Każde sentymentalne wspomnienie przerywa mi zderzenie z faktem, który doprowadza(ł) mnie do płaczu. 





niedziela, 29 marca 2015

time is up.














                    


I tak oto kolejny piękny weekend dobiegł końca. Przede mną słodki zapierdol przez trzy dni, ale biorąc pod uwagę ilość wolnego którą spędzę w trasie, źle nie jest. 


Jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona tym co wokół mnie się dzieje.
brzoskwiniowe piwo <3


czwartek, 26 marca 2015

just do it :D





Bardzo miły dzień, udane zaliczenia. Powoli lecę do przodu. Cieszę się ogromnie.
Pięknieję z dnia na dzień, coraz lepiej śpię. Mam nadzieję że moje dobre samopoczucie za szybko sie nie skończy. Chyba właśnie podjęłam najlepszą decyzję w moim życiu, i mimo że nie skończyło się przyjaźnią to jest dobrze. Może tak musiało być. Widocznie inaczej się nie da.

W przyszłym tygodniu szykują się kolejne samotne święta, bo bez rodziny, ale w gruncie rzeczy moją rodziną chyba na zawsze pozostaną przyjaciele. I tego się trzymam więc nie jest mi ani trochę przykro. :D

środa, 25 marca 2015

:)






Zmiany, zmiany, zmiany. Mnóstwo zmian. Zajebiście się cieszę. Spinam dupkę w szkole, odliczam dni do końca roku szkolnego, do wyjazdu do Warszawy a potem Poznania. Jeszcze trochę i wszystko będzie inne.


"Największe szczęście, które mi dajesz, to szczęście że Cię nie kocham. Wolność"