Historia muzyki, dwa litry coli i ja. Żenujące połączenie. Żenuje mnie jeszcze bardziej w jakiej jestem dupie.
279 godzin do odlotu. #najgorzej
poniedziałek, 23 czerwca 2014
niedziela, 22 czerwca 2014
"And if we should die tonight we should all die together"
To jest ten dzień w którym kropla przelała czarę, bardzo smutny dzień.
Ale obiecałam że już nie stracę ani kropli łez z powodu Twojej osoby.. Teraz zostało mi tylko zbierać miłe wspomnienia z Tobą, budować w sobie Twój miły obraz. Dziękować za to, że Cię miałam chociaż na chwilkę. Obiecuję pamiętać każdy najwspanialszy moment. I życzę Ci żebyś był najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi..
Jeszcze tylko dwanaście dni. oby zleciały jak najszybciej.
sobota, 21 czerwca 2014
O.N.A. - Moja Odpowiedź
Walcz o swój dzień, jesteś sam.
Nie dbam o Twój los
Mam własną śmierć
Tak jak ja, jest głucha na Twój głos.
gdy miasto w końcu zgaśnie.
Jak super że mogę spać. Szkoda że znowu uwierzyłam, że może być inaczej.
To się nie uda, nie w tym życiu.
To się nie uda, nie w tym życiu.
czwartek, 19 czerwca 2014
Comptine d'Un Autre Été
Stres się skończył, miejsce w 3e mam zaklepane.
tylko mam cholerny ścisk w sercu, łzy napływają mi do oczu.
coś jest nie tak, tylko nie wiem co.
coraz mniej dla mnie miejsca w tym mieście.
sobota, 14 czerwca 2014
Nie warto, nie liczy się.
Jeszcze tylko odpowiedź z matmy, historii, rytmiki, dykcji i recytacji oraz sprawdzian z historii muzyki, i mogę spokojnie szykować się na komis z chemii. Ale spoko- poradzę sobie z tym wszystkim sama, tak jak i z pracą , prawem jazdy, moją zjebaną psychiką i całą resztą. Jeszcze trochę ponad 10 miesięcy do matury,
trzeba będzie jakoś nadrobić materiał, powtarzać kształcenie słuchu.. wiem że jeszcze o czymś zapomniałam.
Całkiem przyjemna sobota, kupiłam sobie wodę brzozową, pograłam na deptaku, wypiłam herbatkę w cudownym towarzystwie Skrzypaczki, teraz właściwie czas na popołudniową drzemkę, bo wieczorem muszę zająć się takim jednym, co ponoć mnie kocha, ale jakoś mi się w to nie chce wierzyć. (;
wtorek, 10 czerwca 2014
niedziela, 8 czerwca 2014
"We should die tonight
we should all die together"
Szczerze powiedziawszy, chyba dochodzę w swoim życiu do momentu kiedy trzeba powiedzieć stop. Wszystkim i wszystkiemu.
Od kiedy pamiętam zawsze ważniejszy był dla mnie ktoś, niż ja sama, ciągle zaniedbywałam wszystko wokół mnie w imię czego? Miłości? Bitch please.
Mam tylko pięć kilo więcej, zaraz nie zdam do maturalnej.
I nawet jeśli to i tak nie przeszkodzi to w moich planach - za 3 lata kończę muzyczną, i wypierdalam stąd jak najdalej studiować jedyną rzecz która przynosi mi radość.
wracam do grzywki.♥
Subskrybuj:
Posty (Atom)