niedziela, 14 lipca 2013
sobota, 13 lipca 2013
polanów.
To był tak zajebisty wyjazd, że chcę tam jeszcze raz :d
Super droga, ciasteczka, Żydowo i rzucanie kamieniami, dużo śmiechu, bigos z ziemniaczkami, potem zajebisty koncert Folk Machiny i to połączenie "Z tamtej strony" z "Toczyło się koło" - dobry jazz nie jest zły! :D Potem tort na 25 lecie zlotu, kręcenie manetką od motoru, hot-dog na stacji i powrót do domu ♥
Kocham takie wyjazdy, dziękuję ! :) Do tej pory boli mnie kark, ale i tak było warto :)
a w poniedziałek Ustronie Morskie- zgadnijcie z kim ! ;D
Super droga, ciasteczka, Żydowo i rzucanie kamieniami, dużo śmiechu, bigos z ziemniaczkami, potem zajebisty koncert Folk Machiny i to połączenie "Z tamtej strony" z "Toczyło się koło" - dobry jazz nie jest zły! :D Potem tort na 25 lecie zlotu, kręcenie manetką od motoru, hot-dog na stacji i powrót do domu ♥
Kocham takie wyjazdy, dziękuję ! :) Do tej pory boli mnie kark, ale i tak było warto :)
a w poniedziałek Ustronie Morskie- zgadnijcie z kim ! ;D
czwartek, 11 lipca 2013
środa, 10 lipca 2013
partyyyyy.
Dobra, chyba już doszłam do siebie po wczorajszej imprezie, i chociaż koniec był nieco schujawiały, to zaliczam ją do jak najbardziej udanych. :) Mam teraz czysciutke dwa czworonogi, bo zajełam się ich losem jak nikt inny w tym domu, poza tym są bardzo kochane ze dały sie tak maltretować. :)
W piątek Polanów <3
W piątek Polanów <3
wtorek, 9 lipca 2013
hair.
Nowe włosy, coraz bardziej edukuję się w zasadach pielęgnacji, jak dobrze pójdzie i nie zwariuję to szybko przyjdą efekty. Od środy na drugie śniadanie wprowadzam koktajl drożdżowy, własnie zmyłam keratynową maskę, nabyłam Jantar a teraz w dodatku odnalazłam swoją fryzjerkę- tak długo czekałam na tę chwilę w moim życiu ! <3
niedziela, 7 lipca 2013
sobota, 6 lipca 2013
yogurt.
OMG. Jednak nie uległam moim nocnym zachciankom, nie wyjem pół lodówki, mam jogurt naturalny z bananem, orzechami i migdałami i to cieszy mnie bardzo :d
Jutro idę na deptakowo/pkpową misję i mam sporą nadzieję, że wstanę na czas. HAHA, jasne Świtała, oszukuj się dalej.
a w poniedziałek idę do fryzjera, potem zaczynamy akcję *ZAPUSZCZANIE* , i będziemy monitorować efekty tak dla podniesienia motywacji. Nigdy więcej takiej głupoty w moim życiu, jak można było tak zjebać świtała, ja się pytam? Ciężki debil to moje drugie imię. hahaha :D gdyby ktos wpadł na pomysł robienia sobie białych włosów - jebnijcie sie w czoło niczym Maria Skłodowska :D
Nie mogę się doczekać wyjazdu nad morze, jeszcze muszę zrobić jakieś zakupy, a ze uwielbiam robić zakupy, to... miło ten czas się zapowiada, oj miło :D
Polecam wam serdecznie :) Anwen.
Jutro idę na deptakowo/pkpową misję i mam sporą nadzieję, że wstanę na czas. HAHA, jasne Świtała, oszukuj się dalej.
a w poniedziałek idę do fryzjera, potem zaczynamy akcję *ZAPUSZCZANIE* , i będziemy monitorować efekty tak dla podniesienia motywacji. Nigdy więcej takiej głupoty w moim życiu, jak można było tak zjebać świtała, ja się pytam? Ciężki debil to moje drugie imię. hahaha :D gdyby ktos wpadł na pomysł robienia sobie białych włosów - jebnijcie sie w czoło niczym Maria Skłodowska :D
Nie mogę się doczekać wyjazdu nad morze, jeszcze muszę zrobić jakieś zakupy, a ze uwielbiam robić zakupy, to... miło ten czas się zapowiada, oj miło :D
Maleństwo.
Polecam wam serdecznie :) Anwen.
czwartek, 4 lipca 2013
:)))) !
Chciałam spontana to dostałam i to w takiej formie, że boje się powrotu mojej mamy zaraz. xD
Wyjście na grzyby o 6.20 rano po przegadanej całej nocy, wejście w las, uciekanie przed komarami, wpadnięcie w bagno nr.1 wyście na jakimś kompletnym zadupiu nie wiadomo gdzie, brak cywilizacji, desperacyjne bieganie między pokrzywami sięgające na 1.5 metra, potem oczywiście zmiana kierunku przez pastuch pod napięciem i co? 5 metrów dalej Cozy wylądował w wodzie, a ja za nim. Dotarliśmy do jakichś działek, z chlupiącymi butami, złapaliśmy jakiś samochód, i chwile później byliśmy w Pile. Nigdy wczesniej nie cieszylam sie tak na widok tego miasta. Padaka ze szczęścia.
No i późniejsze zakupy na rynku, ze mną w za dużych butach o 4 rozmiary i spodenkach lonsdale'a, stylówa jak ja pierdolę :)
***
Lol, dopiero teraz ogarnęłam, że ten blog ma 2 lata :d
Wyjście na grzyby o 6.20 rano po przegadanej całej nocy, wejście w las, uciekanie przed komarami, wpadnięcie w bagno nr.1 wyście na jakimś kompletnym zadupiu nie wiadomo gdzie, brak cywilizacji, desperacyjne bieganie między pokrzywami sięgające na 1.5 metra, potem oczywiście zmiana kierunku przez pastuch pod napięciem i co? 5 metrów dalej Cozy wylądował w wodzie, a ja za nim. Dotarliśmy do jakichś działek, z chlupiącymi butami, złapaliśmy jakiś samochód, i chwile później byliśmy w Pile. Nigdy wczesniej nie cieszylam sie tak na widok tego miasta. Padaka ze szczęścia.
No i późniejsze zakupy na rynku, ze mną w za dużych butach o 4 rozmiary i spodenkach lonsdale'a, stylówa jak ja pierdolę :)
Btw. Lubię grille na śmiłowskiej, lubię być kochana, lubię tańczyć bardziej jak potrafię.
***
Lol, dopiero teraz ogarnęłam, że ten blog ma 2 lata :d
wtorek, 2 lipca 2013
Everything gonna be alright?
Chciałabym trochę więcej kontroli nad własnym życiem, trochę więcej szaleństwa i trochę więcej wyjścia poza rutynę. To mnie strasznie męczy. Spontan time na żużel, sory, too much for me.
Dlatego próba INRI mi się dzisiaj podobała, bo lubię widzieć Twoje zmieszanie i uśmiech zarazem.
Jestem nienormalna, może i trochę, za bardzo i nieprzewidywalna, ale no cóż. Bycie zajebistym nie znaczy bycia idealnym :d
Subskrybuj:
Posty (Atom)