środa, 27 lutego 2013

funny bunny :D :D :D

No to tak z dzisiaj, nie zmęczyłam się za bardzo,
ale właśnie mam okazje nadrobić :)
Nienawidzę historii, ale ta szmata się sama nie poprawi.
wos też. tak bardzo się cieszę, że nie jestem na humanie !
Potem obiadek, wyczerpująca próba, 
a teraz historia i ja, zupełny brak reakcji.

Dawid mnie kiedyś zajebie :p 
Kocham Cię ziemniaku !  ♥

poniedziałek, 25 lutego 2013


Nic nam nie jest wybaczone.
Niech stopnieje śnieg.

Historii nie tknęłam, tak tego nie nawidzę, nie chce :(


eight.

Krótki dzień w szkole, bo nie poszłam na łyżwy, tylko oglądałam z Paulą film ze studniówki Dawida.
Z A J E B I Ś C I E       :D

 A zaraz pędzę bo muszę się zabrać za organizacje urodzin, to juz tylko 8 dni  :D zaraz minie kolejny rok, i wtedy wszystko będzie prostsze :)
gupek :*

niedziela, 24 lutego 2013

tlen.

Tak bardzo pragnę słońca :)


Mówisz, o! Nieważne, jak będzie, mów mi to wszędzie.
Nie zapominaj, że potrzebuję, o! Nieważne, jak jest, liczy się gest.
Tak wiele dla mnie znaczy sam wiesz
Mówię "wiem, nadejdzie taka chwila,
nie będzie to sen."
Powtarzać będę się, bo dla Ciebie to jak tlen.


 Wczorajsza próba po pięciu miesiącach była tak zajebista, że aż nie mogę w to uwierzyć. Szkodnik to mój the best ziomuś ever, wczoraj to ze śmiechu myślałam, że sie poszczam, Gwizdek do samo. :D
Dla takich prób chce mi się żyć. Wtedy naprawdę mogę się rozluźnić, wszystko płynie jak trzeba, każdy sie czuje ze sobą dobrze. A muzyka jest cudowna, i o to w tym kurwa mać chodzi :)
Poza tym wizyta na Śmiłowskiej zawsze spoko, cudowna rodzina, potem u Emce telegra, i znów śmiech do poszczania.

-Coś białego?
-KUPA XDDDDDDDDDDDDDDDDD
 albo:
-W szafie na literę K.
-Kalesony kurwa xD

No i romantyczny spacer w 3 nad rzeką. Sobota udana :))))))
Dzisiejszy poranek nawet też, więc moze nie będzie dzisiaj tak źle? :)

piątek, 22 lutego 2013

Już pozostanie tak... ?


To się kiedyś skończy prawda? Kiedyś przestanę się tym przejmować, kiedyś to przestanie być ważne, kiedyś się rozstaniemy i nie będziemy musieli już na siebie patrzeć. Czyżby było już za późno na naprawę naszych stosunków? Dlaczego jest tak, że obcy ludzie potrafią być dla mnie bardziej kochani niż moi bliscy?
Dlaczego nie mogę czuć się po prostu bezpiecznie.. Najnormalniej w świecie wrócić do domu i móc normalnie pogadać, o tym co mnie boli i gryzie. Wszystko jest nie tak. Wszystko co powiem jakby miało się obrócić przeciwko mnie. Jakby każde słowo, to było o jedno słowo za dużo. Wiele we mnie żalu. Zbyt wiele.

i to utwierdzenie w przekonaniu o swojej zajebistości wielu ludzi mnie przeraża. Nikt nie jest idealny, ja też nie, a Ty na pewno.


God, please, make me stronger...

czwartek, 21 lutego 2013

Gotta get up and try.


Bardzo smutny dzień..
chciałabym umieć się zebrać w sobie, ale dzisiaj nie potrafię...

'Ale to że parzy, nie oznacza że umierasz
Musisz powstać i próbować'

środa, 20 lutego 2013


Jutro pogrzeb, nastawiam się psychicznie.
Nie wiem co mam robić.

_______________________________________________________________________________________

Nigdy więcej perhydrolu- podjęłam decyzję. :)

wtorek, 19 lutego 2013

.



Wczorajszy dzień wprowadził mnie w smutny nastrój. To nie jest tak, że boli mnie śmierć obcego człowieka.
Boli mnie to, że jedna z najbliższych mi osób teraz cierpi, a ja nawet nie mogę sobie wyobrazić co przeżywa.

 Coraz częściej uświadamiam sobie, które osoby faktycznie coś dla mnie znaczą.. Jest ich mało, ale nie to jest złe... to co jest złe jest dla was nieważne. Smuci mnie tylko okropnie fakt, że to obce osoby bardziej niż moja własna osobista rodzina daje mi wsparcia. I że to się już nie ma prawa zmienić.

I powiem wam, że mimo wszystko jestem szczęśliwa, bo nie jestem sama. I Ciebie też nie zostawię, choćby nie wiem co.