środa, 10 października 2012
poniedziałek, 8 października 2012
niedziela, 7 października 2012
Pilska Orkiestra Punkowa
Wczorajszy koncert był tak mega zajebisty ze mimo zmęczenia i przespanych 4.5 godziny nie mogę usiedzieć w miejscu :D
Mimo brzydkiej pogody za oknem, deszczu i szarości nic nie było w stanie zepsuć tego dnia :D No po prostu miazga, jestem tak szczęśliwa i uradowana, że nie mogę się przestać uśmiechać. Wczoraj pierwszy raz zagościłam na pilskiej scenie muzycznej, i od razu zaczęłam z takim impetem, że tylu tak pozytywnych opinii nie słyszałam chyba nigdy. Nie doszło do mnie info o żadnej osobie której by się nie podobało, a przynajmniej nasza część koncertu :D
Na barce było koło 400 osób, było czuć jak się chwieje, spóźniliśmy się pół godziny bo na dworze stała jeszcze masa ludzi, ale i tak wydaje mi się że było warto czekać :) I mimo lekkiej tremy, kiedy weszłam na scenę wszystko jak ręką odjął mi przeszło, nagle zaczął się liczyć tylko punk-rock.
Jestem do tego stworzona :d
Poza tym obecność moich przyjaciół, Cozy, Paula, Wysol, Emce z Patrycją, Budzy, ludzie dzięki którym jestem szczęśliwa, wspierali mnie, i wiem że gdyby nie oni mogłoby być 100 razy gorzej. Dziękuję wam bardzo <3 ♥
"Musisz podejść do tego na pełnym luzie, będziesz spięta, to się spalisz, uwierz mi"
~Korabol ♥
Dwa zdania które totalnie poprawiły mi nastrój.
sobota, 6 października 2012
today
No to już dzisiaj.. techniczny Strachów zrobił mi napar z siemia lnianego na nawilżenie gardła, mówiąc szczerze myślałam ze o tej porze umrę ze stresu a nie jest źle. :) Jest zajebiście wręcz powiedziałabym. :D Dzisiaj TOTALNE ROZKURWIENE SYSTEMU nastąpi, nie mogę się doczekać, mam w sobie mnóstwo pozytywnej energi !!! <3 Jeszcze do tego info że wszystkie bilety w przedsprzedaży zeszły, to bedzie zajebista impreza a jeszcze lepsza na backstage'u ;DD Jaram się na maksa ♥
I dzisiaj CAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAŁY dzień z Tobą <3
Aha. macie tu jeszcze koncert Qulturki który zaczyna się MOJĄ KOSZULKĄ <3
Kocham Cie Cozy <3
Dziękuję dziękuję DZIĘKUJĘ ♥
czwartek, 4 października 2012
siedzę sobie w tym jebanym zimnym pokoju, farbuje włoski na niebiesko, czekam az ten pierdolony dzień się skończy aż katar mi przejdzie, aż kurwa wróci mój wewnętrzny spokój, i wszystko się kurwa ogarnie. Mój dzień zaczął się o 2.20. rzygam stresem, trzęsą mi się ręce, szykuje się mega opierdol razy dwa, i to nie dla mnie. i wcale mnie to nie pociesza.
The end.
The end.
wtorek, 2 października 2012
poniedziałek, 1 października 2012
gdzieś pomiędzy wierszami.
Stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie
Kiedy myślę, że Cię kocham
Kiedy czuję, że Cię chcę :*
Kiedy myślę, że Cię kocham
Kiedy czuję, że Cię chcę :*
Ciepło, coraz cieplej.
Bardzo lajtowy dzień, tylko lekcji pięć.
i cuuuuuuudowne popołudnie. ;d
5 dni.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





