Ostatni okres poświęcony zupełnie refleksji życia i śmierci. Takie różnie myśli chodzą ze mną zawsze ale ostatnio jakoś szczególniej. Obcy człowiek, zupełnie obcy- mijałam go zaledwie w szkole, a mimo wszystko jego śmierć mnie tknęła. Może to dlatego, że na co dzień zapominamy o śmierci, a kiedy uderzy w kogoś z nas, gwałtownie spadamy myślami na ziemię, i uświadamia nam się, że jesteśmy tu tylko na chwilę, że nasze życie jest krótkie...
Widziałam Twój grób, mnóstwo białych róż, zdjęcia- i nadal nie mogę uwierzyć.
Widziałam Twoich rodziców, i wiem że są rany które nie goją się nigdy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz